czwartek, 28 lipca 2016

Miało być o See Bloggers ale nie będzie

Militaryjny tydzień dla fanów wzoru moro

Wszyscy będą pisać o minionym weekendzie jakim było See Bloggers ale ja cofnę się do pierwszych wolnych chwil lipca. To nic, że już końcówka miesiąca. Ja po prostu mam spowolniony zapłon jak  te stare samochody, które zaraz Wam pokaże:)

niedziela, 17 lipca 2016

PAN Tik Tak Miau Miau

Przeróbka zegarka z IKEI

Sklep IKEA znają wszyscy. Każdy dosłownie każdy kogo znam ma jakiś element z tego Szweckiego marketu. Moja własna mama za każdym razem jak przyjeżdża nas odwiedzić w Gdańsku wręcz musi zrobić zakupy w tym sklepie. Jest on stałym punktem jej pobytu u nas. W Gorzowie tego niebieskiego budynku w którym można zaopatrzyć mieszkanie od podłogi aż po sufit niestety nie ma. Ceny dostępne na każdą praktycznie kieszeń, liczne nowości, urządzane mikro mieszkanka i restauracja z popularnymi klopsikami, wszystko to zachęca do odwiedzin tego przybytku. Nic więc dziwnego, że w sobotnie popołudnie zaparkować na ogromnym parkingu przed sklepem jest trudno. 

środa, 29 czerwca 2016

Paletowy zawrót głowy

Warsztaty budowania mebli z palet

W minioną niedzielą miałam możliwość uczestniczyć w warsztatach organizowanych przez Strefe Startup Gdynia z PPNT Gdynia zorganizowaną w celu stworzenia ekologicznych mebli z palet i puf z worków jutowych po kawie w ramach Zielonego Punktu Spotkań.  Lokal i wsparcie merytoryczne zapewniał Mozi z TuBaza i Przemek z PRojektu.Więcej o wydarzeniu TU . Gotowe meble można przetestować na trawniku PPNT Gdynia podczas Gdynia Design Days.

niedziela, 19 czerwca 2016

Produkt Tradycyjny, a cóż to takiego?

Pomorskie Święto Produktu Tradycyjnego

Dokładnie tydzień temu wraz z mężem wybrałam się na Pchli Targ zorganizowany w centrum Oliwy w Gdańsku ( pisałam o tym na FB) pełna nadziei liczyłam na ciekawe znaleziska. Niestety nie kupiłam nic i zrezygnowana poszłam z mężem na spacer do pobliskiego Parku Oliwskiego. A tam same cuda i dziwi...

sobota, 11 czerwca 2016

Kalendarz w czerwcu- zapomnij!

Drukowany kalendarz

Zgubiłam kalendarz... Taki czerwony, książkowy ze wszystkimi zapiskami dnia codziennego. Mieszkanie przeszukałam, wybebeszyłam wszystkie torebki, biurko w pracy posprzątałam ale kalendarza nie znalazłam. I stanęłam przed problemem jak żyć bez tej mojej drugiej papierowej głowy? Kalendarz w telefonie zaczęłam używać ale to nie dla mnie... ja lubię coś napisać a czasem i z boku obrazki namazać:) Poszłam więc do księgarni, do empiku i do kilku marketów ale w żadnym z nich mojej potrzeby nie spełniłam. No bo kto o zdrowych zmysłach kupuje kalendarz w czerwcu? W środku roku? Nawet nauczyciele swój planner mogą zakupić dopiero od sierpnia. Oj biada.... Ale od czego jest internet i moje zamiłowanie do majsterkowania. Migusiem wynalazłam planner do druku na HALO MISIU troszkę go zmodyfikowałam, wydrukowałam, zbindowałam czarną listwą i mam:) Pełnia szczęścia!